Skazani na Suplementację


Dzisiejsza nasza dieta ze względu na coraz większe uprzemysłowienie bardzo szybko ubożeje. dominują w niej nadmiary i niedobory wartości odzywczych co przekłada się na różne problemy z naszym zdrowiem, kontrolą wagi, stresem i dobrym samopoczuciem  Zapraszamy do zapoznania się z Ciekawym wywiadem prowadzonym z prof.Aleksandrem Ożarowskim na temat suplementów diety


Rozmowa z prof. Aleksandrem Ożarowskim.

- W wielu domach pigułki witaminowo-mineralne stały się nieodłącznym
składnikiem każdego posiłku. Zażywają je nie tylko dzieci i osoby starsze, ale
ludzie w sile wieku. Czy to potrzebne?

- Bezwzględnie. Dziś jesteśmy skazani na suplementację. Do prawidłowego
funkcjonowania organizm potrzebuje codziennie nie tylko białka, węglowodanów,
tłuszczów, ale również witamin i biopierwiastków. Rolę ich dostawcy spełniają
właśnie owe pigułki, o które pani pyta.

- Dlaczego musimy dostarczać organizmowi te składniki w pigułkach, a nie
w pożywieniu? Przecież owoce, warzywa i zboża zawierają witaminy i sole
mineralne.

- Obawiam się, że gdybyśmy chcieli uzyskać niezbędne dawki witamin i
biopierwiastków ze spożywanych owoców, warzyw i zbóż, musielibyśmy zjadać je w
takich ilościach, że nasz przewód pokarmowy by temu nie podołał. 0 zaspokojeniu
potrzeb na witaminy i biopierwiastki w sposób naturalny można by myśleć tylko
wtedy, gdybyśmy mogli zjadać owoce natychmiast po ich zerwaniu, warzywa po
wykopaniu z ziemi. Te kupione na targu czy w sklepie przeszły rozmaite
operacje: były sortowane, przechowywane, transportowane, znów przechowywane w
sklepie, często wystawione na działanie słońca. Po przyniesieniu do domu też je
przechowujemy przeważnie w lodowce, obieramy, kroimy, gotujemy, a każda taka
operacja niszczy pewną część witamin. I tak np. świeży zielony groszek po
ugotowaniu traci 56 proc. witaminy C, jeśli był uprzednio mrożony 83 proc., a
jeśli był w puszce 94 proc. Warzywa i owoce sterylizowane w słojach lub
puszkach tracą 39 proc. witaminy A i 69 proc. witaminy B1.

- Czy wskutek przechowywania i transportowania owoców i warzyw może
ubywać również biopierwiastków?

- Nie ubywa, ale zmieniają one swoje właściwości. W świeżych owocach i
warzywach sole mineralne są związane z białkami, wchodzą w skład enzymów, co
sprawia, że są łatwo przyswajalne.

W trakcie gotowania, mrożenia, przechowywania biopierwiastki uwalniają się z
tych związków, przez co stają się źle przyswajalne. Jeszcze gorzej traktujemy
zboża. Mieląc je na mąkę, z której robi się bułeczki, makarony, odrzucamy do 60
proc. ziarna - część najbardziej wartościową, czyli otręby, pozostawiamy zaś
najmniej wartościową skrobię. W trakcie takiej obróbki, ziarna pszenicy tracą
do 40 proc. witaminy C, do 85 proc. witamin z grupy B, 53 proc. magnezu, 72
proc. cynku, a także błonnik i białko, w sumie 26 różnych substancji odżywczych.
Tak więc w pożywieniu otrzymujemy za mało witamin i soli mineralnych, a
potrzebujemy ich więcej niż kilkadziesiąt lat temu.

- Dlaczego nasze potrzeby na witaminy i biopierwiastki są teraz znacznie
wyższe?

Z powodu zanieczyszczenia środowiska i naszego stylu życia. Wskutek
przedostawania się do środowiska rozmaitych chemikaliów i spalin samochodowych
znajdują się w nim znaczne ilości metali toksycznych, takich jak kadm, cynk,
ołów, rtęć czy miedź. Pierwiastki te są trudno wydalane z organizmu.

Ułatwić to może połączenie ich ze znacznymi ilościami witaminy C. Dlatego
potrzeby organizmu na tę witaminę zwiększają się. Ponadto substancje toksyczne
w środowisku zmniejszają przyswajanie witamin i soli mineralnych. Trzeba więc
spożyć ich więcej.

- Jaki wpływ na przyswajalność witamin i soli mineralnych ma styl życia?

- Zmniejsza przyswajalność wiele czynników: palenie tytoniu, picie alkoholu i
nadmiernych ilości kawy lub mocnej herbaty, niedobór błonnika w pokarmie,
nadmiar wolnych rodników nadtlenowych we krwi, osłabienie układu
odpornościowego, siedzący tryb życia. To wszystko sprawia, że dla zaspokojenia
potrzeb organizmu musimy spożywać więcej witamin i biopierwiastk6w.

- Czy wyliczono te potrzeby? Czy są one różne w poszczególnych krajach,
w grupach ludzi prowadzących odmienny tryb życia?

- W większości krajów europejskich opracowano specjalne normy - standardy.
Zajmowali się tym wybitni naukowcy, np. w USA - noblista Shari Liberman, w
Polsce prof. Jerzy Woy -Wojciechowski. Standardy nie są normą obowiązującą, ale
pomagają lekarzowi i przemysłowi farmaceutycznemu produkującemu
wieloskładnikowe preparaty witaminowo-mineralne.

Choć każdy kraj opracowuje własne standardy, są one podobne. Polska farmakopea
także zaleca dawki podobne do zachodnioeuropejskich i amerykańskich.

- Jakie dawki witamin i bio-pierwiastków zalecają światowe standardy?

- Nie ma dawek najlepszych dla wszystkich. Inne są potrzeby zdrowego człowieka,
inne -chorego. Kimże jest jednak człowiek zdrowy? Przy dokładniejszym badaniu okazuje
się, że nie ma osób doskonale zdrowych. Prawie każdy ma jakieś odchylenia.

- Większość z nas jednak prawidłowo funkcjonuje, czuje się zdrowa, nie
skarży się na jakieś niepokojące dolegliwości. Jakie są objawy niedoboru
witamin i biopierwiastków?

- Organizm wykazuje olbrzymią tolerancję na niedobór witamin i biopierwiastków.
Jak np. dopiero po 200 dniach niedoboru witaminy B1 występują anatomiczne
objawy - m.in. porażenie nerwowe. Co nie znaczy, że organizm wcześniej nie
sygnalizuje niedoboru czy zakłócenia proporcji między poszczególnymi witaminami
czy biopierwiastkami. Dopóki jednak te nieprawidłowości nie są wielkie, objawy
też są mało zauważalne i nie zwracamy na nie uwagi. Zanim dojdzie do porażenia
nerwowego przy przewlekłym braku witaminy B1 występuje chudnięcie, brak
apetytu, bezsenność, drażliwość. Z biegiem czasu objawy się nasilają i powodują
coraz bardziej nieprzyjemne skutki.

- Jakie badania wykazują niedobór poszczeg6lnych witamin czy soli
mineralnych?

- Aby się przekonać, jakich witamin czy biopierwiastków nam brakuje, a jakie
występują w niewłaściwych proporcjach, najlepiej wykonać analizę włosów lub
moczu. Na Zachodzie badania te przeprowadza się masowo, w Polsce natomiast w
niewielkim zakresie - kilku pierwiastków - wykonuje je Wojskowa Akademia
Techniczna. Nie ma więc w Polsce możliwości szybkiego i łatwego wykonania
analizy. Osobom, które nie odczuwają specjalnych dolegliwości, radziłbym
żywieniowe dawki witamin i biopierwiastków.

- Czy duże dawki witamin i soli mineralnych nie są szkodliwe?

- Nie są, gdyż organizm ma olbrzymią tolerancję na nadmiar witamin i
biopierwiastków, tak samo jak na ich niedobór. Jedynym skutkiem przedawkowania
witaminy C może być lekka biegunka. Najlepszego dowodu na to, że duże dawki -
megadawki nie są szkodliwe, dostarczył sam ich odkrywca, prof. Pauling;
zażywając codziennie przez wiele lat 10 g witaminy C.

- Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała - WALERIA MIKOŁAJCZYK - (Przedruk z miesięcznika MOJE ZDROWIE).
  DZIĘKUJEMY ZA ZAUFANIE 
Centrum Promocji Wellness fhu MP Progres Rzeszów
  ANALIZA SKŁADU CIAŁA
  POBIERZ KUPON RABATOWY
  ODCHUDZANIE W GRUPIE
  SPRAWDŹ WYNIKI KLIENTÓW 
Koniecznie dołącz do Nas na Facebooku, by zawsze mieć
aktualne informacje o:

  • Ciekawych artykułach
  • Praktycznych poradach
  • Aktualnych promocjach dla fanów
  • Konkursach dla Naszych fanów

Dołącz do Nas już teraz klikając „LUBIĘ TO” 
  WARTOŚCI ODŻYWCZE